O autorze
Po pierwsze mama. Rocznych bliźniaków i półtorej roku starszej Mai. Przekonana, że odnalazła złoty środek, by wychować naprawdę szczęśliwe dzieci. Uwielbia twórczo spędzać czas ze swoimi Zbójami. Tańczyć salsę, gotować, piec i ćwiczyć na siłowni. Może więc powiedzieć, że robi w życiu wszystko to, co kocha!

Wszystkie koleżanki mają cudownych mężów, a Ty nie? Zastanawiasz się, jak być szczęśliwą? To proste: bądź!

Wszystkie koleżanki mają to, czego zapragną. Wspaniałego męża, kupę kasy, zdolne dzieci, wymarzony samochód i wakacje w raju...i to co roku!!! Tylko nie Ty?! No właśnie... Zacznijmy od tego wymarzonego męża. Co robić, by Twoje małżeństwo było szczęśliwe?

Zacznij w końcu doceniać męża!!!. Kiepsko brzmi? Tak banalnie i w ogóle, co? No bo jak mam go doceniać? Od dwóch tygodni proszę, by zmienił żarówkę w kuchni. Od pół roku zlew przecieka. Codzienne proszenie o wyniesienie śmieci nie przynosi efektów, za każdym razem praktycznie wynoszę je sama...ja mam go doceniać?! za co?!



Zaraz Ci wyjaśnię.

Czy słyszałaś kiedyś, moja Droga o tym, że to, co dajesz sama wraca z nawiązką?

Nie wiem czy masz lat 20, 30 czy 40...

Nie wiem na jakim etapie związku jesteście.

Wiem jedynie, że jeżeli Wam na sobie zależy,

Jeśli się kochacie...

To zadziała!!!


Jak to zrobić, jak zmusić się do doceniania męża, który więcej przynosi strat niż pożytku?

To proste, choć z pozoru wydaje się nieosiągalne...

1. Przypomnij sobie swojego męża z czasów, gdy się w nim zakochałaś. Wróć do szczegółów, do tych drobnostek, do wszystkich rzeczy, które sprawiały, że czułaś motyle w brzuchu?
już...? coś tam świta? Okej, może jest to trudne, ale do ogarnięcia.

2. Postaraj się wzbudzić pozytywne emocje myśląc o mężu. Przypomnij sobie wszystkie momenty, w których wydawał Ci się kochany, czy na swój sposób uroczy...

3. Zacznij śmiać się w jego żartów. Ok, czasem jesteś poddenerwowana, a on tak z głupa żartuje... Jakby nie potrafił zrozumieć, nie czuł powagi sytuacji...
Spokojnie, on tylko próbuje załagodzić sytuację, rozśmieszyć Cię. Sprawić, by za pomocą jego żartów zeszło z Ciebie napięcie. Jasne, Ciebie to okropnie irytuje, ale może raz czy dwa odpuść, zaśmiej się, choćby w duchu...zobaczysz, że z każdym kolejnym razem będzie to coraz łatwiejsze, a Ty zdasz sobie sprawę, że to naprawdę niezły sposób na rozładowanie emocji nawet w najbardziej tragicznej sytuacji .

4. Mów swojemu mężowi komplementy. Jasne, że się zmienił od czasów ślubu (albo i nie), no ale przecież możesz mu od czasu do czasu (przynajmniej dwa razy dziennie!!!) powiedzieć coś miłego! "Lubię Twoje włosy/oczy/ręce", "uwielbiam, gdy mnie przytulasz","tęsknię za czasami, gdy miałam Cie tylko dla siebie" - to naprawdę nic nie kosztuje, a sprawi, że w przeciągu kilku tygodni Twoje małżeństwo przeżyje renesans uczuć. Twój mąż zacznie dawać Ci informację zwrotną, będzie miał lepszy humor, stanie się dla Ciebie milszy, zacznie się starać, a i Ty sama zaczniesz inaczej na niego patrzeć!!!

5. Gdy gdzieś wychodzicie, łap go za rękę. Tak tak jak wtedy, te 5, 10, 15 czy 30 lat temu!!! Tylko tyle i aż tyle. Choćby na chwilę, przy sklepowej półce, na spacerze z dziećmi, z psem, czy pokonując drogę do garażu.

6. Okazuj mu czułość w drobnych gestach.
Dotknij jego ramienia. Pogłaskaj po twarzy. Dotknij włosów czy zmierzw je, gdy rozmawia przez telefon, albo akurat jest czymś zajęty. Przytul go na chwilę, ale nie tak normalnie, że musiałby przerywać czynność, w którą akurat jest zaangażowany. Po prostu Ty się do niego przytul!! :)

7. Rozmawiajcie. Tak, wiem, w życiu codziennym niespecjalnie jest czas... Praca, dzieci, domowe obowiązki...ale pięć minut, dwa razy dziennie to chyba nie aż tak wiele, co? Zapytaj go, jak mu minął dzień? Czy wydarzyło się coś ważnego, albo po prostu, jak się czuje....?I pamiętaj, by podczas rozmowy skupić się na tym, co do Ciebie mówi; a nie pytać go, jednocześnie przygotowywać kolację, krzyczeć na dzieci, które robią bałagan w pokoju i oglądać odcinek ulubionego serialu. Przez te pięć minut bądź w 100 % skupiona na swoim mężczyźnie.

On to wkrótce doceni !!!

Wiem, że brzmi to dosyć nierealnie, zwłaszcza, jeśli przez kilka, czy kilkanaście lat związku/małżeństwa zdążyliście się od siebie oddalić dzięki różnym sprawom. Ale gwarantuję, że jeśli zaczniesz stosować się do tych kilku rad, takich w sumie błahostek, Wasze małżeństwo, związek na nowo rozkwitnie.

A gdy tak już się stanie, to nie traćcie tego, co będziecie mieli!!! Trudno się przemóc i budować bliskość na nowo...i jeszcze te myśli: "co? ja mam się starać!? a dlaczego nie on?! ja...","To nie moja wina, ja się starałam a to on nawalił, a teraz ja mam naprawiać?!" ," może to jemu powinno zależeć?!"nie będę się poniżać","czemu ja mam coś zmieniać, czemu on o tym nie pomyśli", "zawsze ja, ja ja"

Wyluzuj. To Twój partner, mąż...kiedyś i nawet teraz najbliższa Ci osoba. Warto!!!

Poniżej link do fantastycznego filmiku, który jest świetny zarówno dla wierzących - jak i nie. Po prostu znajduje się w nim kilka fajnych rad, jak budować i utrzymywać po prostu fajny związek https://www.youtube.com/watch?v=JadKAJKxEAo[/youtube



Podoba Ci się? Może polubisz nas na facebooku? :) Zapraszamy!!! Tekst linka
POLUB NAS NA FACEBOOKU
Trwa ładowanie komentarzy...